Szybciutko dni mijają już
Jak czas nam szybko leci
I wszystko przejdzie no i cóż
Zostaną po nas tylko dzieci
Zostanie po nas dobro to
Co im wpoimy sami tu
By to nie było samo zło
Bo nam zabraknie potem tchu
Bo dzieci to ogromy skarb
W oprawie z lukru pudru tez
I może dziś nie wiele wart
Jak w pogodny dzień deszcz
Ale to życie takie jest
Ze my kochamy oni mniej
Choć byśmy chcieli i to West
Dla nich to i tak nie jest ok.
Dorosnąć trzeba tak jak my
By wiedzieć co to znaczy żyć
Zrozumieć co to żal i łzy
Kochać pracować no i być
Nie można tylko od życia brać
Bo na tym nie polega wcale to
Trzeba od siebie wiele dobra dać
By nigdy nie zaowocowało zło
Jak wiele zła dzisiaj na świecie
Wyrosło z dobra czy tez zła
I pewnie dobrze o tym wiecie
Ze każdy dobro w sobie ma
Dlaczego zło wkrada się im
Do serca dobrego z natury swej
I rodzi ogień widać dym
Czy to jest dla nich tak ok.
Młodości swojej upust daj
Naucz się kochać i być
A tu zobaczysz co to jest raj
Dla innych zacznij teraz żyć
Fajne masz te wiersze:) Podobają mi się:):) Zobacz na mojego bloga: jamisia0009@blog.onet.plTeż pisze;)
przeczytałam wiersze….są niesamowicie prawdziwe…nie wiem, czy Ty jesteś w tych wierszach czy Ty to jesteś ten na czacie, bo jak dla mnie to są dwie różne osoby, bardziej mi bliska ta z wierszy, wyciszona, rozumna, znająca życia cienie i blaski..cenie twórczość każda, to wołanie duszy, potrzeba serca i to co zostanie po nas. Pisz, pokazuj siebie…masz we mnie, kogos kto tutaj jest pierwszy raz…ale nie ostatni….pozdrawiam..